MENU

Zapraszam Cię na reportaż z grubej imprezy ślubnej Magdy i Dawida. Luna (pies) niosła obrączki, piękne dekoracje i bukiet ślubny zrobiły Mamy, pierwszy taniec był bardzo… hmm, nietypowy. A goście jak weszli na parkiet to z niego nie schodzili! Było doskonale!

Mr. Kurp, czyli najlepszy DJ!

Dzięki Chłopie za dobre towarzystwo, beatbox, ale przede wszystkim za dobrą muzykę. Był ogień!

Ślub bez pierwszego tańca? Magda z Dawidem byli w tym mistrzami. Wyobraź sobie, że jesteś na weselu, już po obiedzie, toastach, życzeniach, czekasz aż „otworzą parkiet”. DJ zaprasza Parę Młodą, a oni ku zaskoczeniu wszystkich siadają i czekają na pierwszy taniec, ale gości!

Zrobiliście to najlepiej! I jesteście doskonałym przykładem, że nic nie trzeba robić na siłę, a można zrobić fajnie po swojemu :)

M
Comments
Add Your Comment

CLOSE