Karolina i Artur – sesja narzeczeńska (Tychy)

Na 2 dni przed ślubem Karoliny i Artura wybraliśmy się na sesję narzeczeńską. Było ciężko znaleźć wspólny wolny termin, ale cieszę się bardzo, że na ostatnią chwilę się udało. Taka sesja to super pamiątka, mały przedsmak mojej pracy i okazja do oswojenia się z aparatem :)  Las.. to zawsze dobra opcja. Robiłam już sesje w tym lesie, natomiast pierwszy raz skręciłam w „lewo”, a nie w prawo, dlatego jakby nie patrzeć poznałam nowe miejsce :) I jakże ciekawe!

Sesja narzeczeńska była równocześnie sesją rodzinną, bo Karolina, Artur i Emil tworzą razem fantastyczną rodzinkę!

Dziękuję, że bez oporów pokonywaliście razem ze mną wysokie trawy, błota i inne przeszkody. Dla tych miejsc i zdjęć było warto :)

Karolina to chyba najbardziej szalony człowiek jakiego znam, a udowodnię Wam to chociaż trochę w reportażu ślubnym.

Dodaj komentarz